Indie / India – Mumbai / Holi festival

Przed wyjazdem do Indii nie planowałam zbyt wiele.
Owszem było kilka miejsc, które chciałam zobaczyć, jednak konkretnego planu co, gdzie i kiedy nie było.
Zawsze wolałam spontaniczne podróże, nie rezerwowałam noclegów, nie szkicowałam kolejnych etapów wyprawy. Miałam lekki zarys tego, co chce zobaczyć, ale wolałam bardziej zdać się na los i zobaczyć co fajnego przyniesie.

Holi1
Holi2
Holi3
Holi4

Moim zdaniem dobrą metoda na pierwsze kroki w nowym kraju jest couchsurfing.
Skorzystałam z niego kilka razy i nigdy mnie nie zawiódł.
Nocleg jest za darmo oraz dodatkowo mamy możliwość poznania kogoś z miejscowych.

W kraju, o tak odmiennej kulturze, zwyczajach, ktoś z mieszkańców może się okazać bardzo przydatny. Naszą pierwszą noc w Indiach postanowiłyśmy spędzić właśnie w mieszkaniu nowo poznanego chłopaka za pomocą couchsurfingu.

W Indiach wylądowałyśmy o północy, nasz kolega przyjechał po nas na lotnisko i zabrał do siebie do domu.
Rajesh okazał się bardzo pomocny, oprowadził nas po mieście oraz udzielił kilku przydatnych informacji.
Jedną z nich był zakup biletu na pociąg, co wcale nie jest takie proste.
Osobne kasy dla turystów i miejscowych, ceny biletów oraz wypełnienie formularza to wszystko zdecydowanie stało się łatwiejsze do rozgryzienia dzięki naszemu nowemu koledze.

Rajesh poradził co zobaczyć w okolicy oraz polecił wrócić za dwa dni do Mumbaiu, gdzie miało się odbywać słynne święto HOLI.

Holi5
Holi6
Holi7
Holi8
Holi9
Holi11
Holi10

Święto Holi jest zwane świętem kolorów oraz miłości. Celebrowane jest bardzo radośnie i kolorowo. Stoiska z barwnikami rozstawione są co krok, można ja zakupić i świętować do woli. Niektórzy mieszają je z wodą, następnie taka mieszanka ląduje na wszystkich i wszystkich wokół. Zmycie takiej mixtury trwa około 3 dni, przetestowałam to na własnej skórze.

W zabawie biorą udział całe rodziny, grupy znajomych. Oczywiście jeśli się nie chce brać udziału, można obserwować z boku. Ciężko się jednak oprzeć tej radosnej atmosferze.

Pierwszy raz zostałam obsypana barwnikiem przez tą uroczą panią z ostatniego zdjęcia, która zapytała o pozwolenia i poprosiła, abym ja ją obsypała w zamian.

Kiedy byłam czysta i nie było na mnie znaku zabawy, byłam nietykalna, kiedy zostałam oznaczona barwnikiem to była znak dla miejscowych, że bitwę na kolory można zacząć.

Po niedługim czasie znajdowała się na mnie cała paleta kolorów.

Holi13
Holi14

Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję uczestniczyć w święcie Holi, bardzo gorąco polecam. Myślę, ża każdy będzie dobrze się bawił w takiej radosnej, kolorowej atmosferze

Reklamy

Indie / India – Mumbai

Miałam kiedyś dwa podróżnicze marzenia; wyruszyć w kilkumiesięczną podróż oraz odwiedzić Kashmir.

Skończyłam studia, powłóczyłam się trochę po świecie, zrobiłam kolejne kursy i dostałam ciekawą pracę. Pracowałam zaledwie kilka miesięcy, nie zdążyłam się jeszcze moją rutyną znudzić, cały czas jednak chęć wyruszenia gdzieś na dłużej tkwiła w mojej głowie.
Kiedy więc koleżanka zaproponowała, abyśmy pojechały na kilka miesięcy do Indii i Nepalu, nie zastanawiałam się nawet przez sekundę.

Co prawda miałam ciekawą pracę, fajnych znajomych, wiedziałam, że podejmując decyzję o wyjeździe, prawdopodobnie wszystko to stracę. Lubiłam pracować jako grafik komputerowy, projektować, tworzyć; nie mniej jednak chęć podróży, była silniejsza. Nie chciałam dłużej odkładać moich marzeń na później.

Szybka decyzja zaowocowała równie szybkim zakupem biletu. Cena była tak atrakcyjna, że nie miałyśmy się, nad czym zastanawiać.

Podjęłam decyzję, miałam kupiony bilet, czekałam mnie tylko rozmowa z moim szefem.

Oczywiście spodziewałam się natychmiastowego zwolnienia. Tak się jednak nie stało.
Okazało się, że mój szef podszedł do tematu z ogromnym zrozumieniem, okazało się również, że łączy nas podobna pasja, jaką jest podróżowanie.
W rezultacie pracy nie straciłam, otrzymałam urlop bezpłatny na czas wyjazdu, plus dowiedziałam się, że mój szef to świetny człowiek, który sam bardzo dużo podróżuje.

Miałam już za sobą kilka ciekawych wypraw. Przejechany stopem spory kawał Europy, spałam, w przeróżnych dziwnych miejscach, nie kapałam się po kilka dni, jadłam najtańszych kosztem, wiedziałam, że podróż po Indiach i Nepalu będzie miała podobny charakter.

6 marca, 2009 roku razem z koleżanką wylądowałam w Mumbaiu.

Bombaj1
Bombaj2
Bombaj3
Bombaj4
Bombaj5
Bombaj6
Bombaj7
Bombaj8
Bombaj9
Bombaj10
Bombaj11
Bombaj12
Bombaj13
Bombaj14
Bombaj16
Bombaj17
Bombaj18