Fiesta de Gracia and Fiesta de Sants / Barcelona

Every year in the middle of August two big fiestas are happening in Barcelona
Fiesta de Gracia and Fiesta de Sants

Believe me it’s really worth to see it. Streets decorated, life music and awesome food and a lot of fun

Reklamy

Moscow / Russia

When I was going to Russia I was thinking that I will like Saint Petersburg more than Moscow.
In Saint Petersburg wasn’t bad, I liked it a bit but all the time I had a feeling that something is missing
And when I arrived to Moscow I realized what.

It’s not the first time that I say that but I have to say it again.
I travel not to see a beautiful places but meet beautiful people.
And it was like that this time as well.
In Moscow I stayed with an incredible couple from couchsurfing.
During three days they showed me the city from their point of you.
We went to see the typical tourist points but what is much important for me that I could see places that I would never discover by myself.
An artistic parts of the city, where young artists exhibit their work.
I will share my find with you and if you are in Moscow and you like art don’t hesitate to go there.
It’s in Moscow Contemporary Art Center Winzavod, close to the Kurskaya metro station.

I also learned about life in Russia, heard interesting stories, but this I am not gonna share with you 🙂

Thank you guys, becuase of you Moscow is one of the cities that I will never forget

ps. when you are in Moscow I higly recomend to see the famous Moscow metro stations.
I knew that they exist but I was not expecting that it’s gonna be so impresive

Sant Jordi – Barcelona

In Catalonia 23rd of April is one of the most important days.

According to the legend one very brave knight Sant Jordi saved the world from a very scary dragon.
The dragon was very hungry all the time, on the beginning he was eating only animals but later he started to eat people too.
The people started to select a person that would be sacrificed to the dragon.
One day the princess got selected and when the beast was about to eat her Sant Jordi killed the dragon and saved her life.
The blood of the dragon transfered to roses. One of them Sant Jordi gaved to the princess as a symbol of love.

23rd of April is celabrated as a day of love. It’s a Catalan Valentine’s day
During it people give to each other roses and books. Every street is decorated with flowers and books, you can spot famous writers and illustrators signing their books.

23 Kwiecień jest jednym z ważniejszych dni w Kataloni.
Legenda mówi, że dawno temu żył bardzo zły smok, który siał postrach wokół. Smok początkowo zjadał tylko zwierzęta ale potem zaczął zjadać również ludzi. Każdego dnia ktoś losowo został wybierany jako ofiara dla potwora. Kiedy kolej przyszła na królewnę i smok niemal ją zjadł, dzielny rycerz w ostatniej chwili ocalił jej życie.
Krew smoka zamieniła się w róże. Jedna z nich rycerz ofiarował królewnie jako symbol miłości.

Od tej pory dzień ten celebrowany jest jako święto miłości
Ludzie dają sobie w prezencie róże oraz książki.
Ulice są pełne straganów z kwiatami oraz książkami. Można zobaczyć pisarzy oraz ilustratorów, którzy podpisują swoje ksiązki

]

OLYMPUS DIGITAL CAMERA[/caption]

Nice / France

I went to France for the first time 18 years ago.
That was my first trip abroad ever.
And I fall in love with Paris, with the french cuisine, culture and atmosphere
I went only for few days but I stayed more that one month. It was hard to leave……

Last month I went to France again, this time to Nice
And all my memories showed up again
France I could easily fall in love with you again.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA[/caption]

Barcelona….zostanę tu czy znów pognam w Świat

Kiedy ktoś mnie pyta jak długo będę mieszkała w Barcelonie, odpowiadam, że nie wiem. Bo taka jest prawda
Wiem, że Hiszpania to zdecydowanie moje miejsce. Bardzo szybko się tutaj odnalazłam, spotkałam fajnych ludzi i nauczyłam języka. Czuję, że tutaj pasuję, że to moja bajka.

Barcelonie to idealne miasto dla kreatywnych osób.
Kiedy sobie przypominam jak opornie mi szło nawiązywanie kontaktów w Wiedniu to nie mogę uwierzyć, że tutaj wszystko idzie tak gładko.
Moje prace trafiły do pięknych sklepików, galeryjek, za tydzień mam kolejna wystawę, jednym słowem dzieje się.
Jednak nie wiem czy mimo wszystko tutaj zostanę.

Bo życie mamy tylko jedno.
Tak, chciałam Wam o tym przypomnieć, gdybyście przypadkiem zapomnieli.
Ja przynajmniej w to wierzę i żyję tak aby go nie zmarnować.
Nie odkładam rzeczy na później, bo nie wiem czy to „później” nastąpi.
Nie czekam na nagły dar od losu czy nieszczęście aby zacząć działać. Staram się żyć zgodnie ze sobą i tym co mi moja intuicja podpowiada.

Marzyłam o tym aby co jakiś czas mieszkać w innym kraju, na innym kontynencie, poznawać ludzi, rozwijać się i to właśnie staram się robić.
Upchnąć wszystkie moje pomysły w jednym życiu.

Jak na razie udaje mi się to i szczerze mogę przyznać, ze nie żałuję żadnej chwili. Cieszę się, że trafiałam i nadal trafiam na dobrych ludzi na mojej drodze. Dzięki nim jestem tu gdzie jestem.
Każdy mój związek i każde miejsce w którym mieszkałam nauczył mnie tak wiele. Jestem bardzo wdzięczna za to i cieszę się, że pomimo miejsc zamieszkania, pomimo zakończonych związków nadal z tymi osobami się przyjaźnie i wiem, że możemy na siebie liczyć.
Pamiętajcie o tym. Jesteśmy zwierzętami stadnymi, potrzebujemy siebie wzajemnie.
I nie ważne czy lubimy podróżować, czy wolimy być w jednym miejscu, Chyba najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą. Nie oglądać się na innych, nie porównywać. Uświadomić sobie co daje nam szczęście i się tego trzymać.

A co dalej, kto to wie ?
Na razie pobędę jeszcze w Barcelonie.
Może ktoś albo coś mnie tu na zawsze zatrzyma, a może pojadę dalej.
Bo kusi mnie południe Hiszpanii, słyszałam, że tak też jest fajnie.
I w Ameryce Południowej też bym chciałam pomieszkać.

A Wy, co byście chcieli ??
Lubicie się przemieszczać, czy jednak wolicie jedno miejsce, jakie macie marzenia ?