Bhubaneswar – Indie / India

Do Bhubaneswar, stolicy stanu Orisa dotarłyśmy pociągiem.
Taka podróż trwa 20 godzin.
Spać jest gdzie, łóżka są; czasem trochę brudne, więc dobrze mieć coś do odświeżenia oraz ich przykrycia.
Z głodu też się nie umrze. Co jakiś czas można zamówić sobie jedzenie u kelnera albo zakupić na jednej ze stacji, na których pociąg zatrzymuje się co jakiś czas.
Hindusi przeważnie jedli ryż z dodatkami. Sprawnie sprzątali aluminiowy talerzyk do ostatniego ziarenka, a następnie talerzyk składali pod siedzenie. Nastepnie przychodził kelner, zbierał aluminiowe naczycia, otwierał okno i wyrzucał wszystko na zewnątrz.

W Bhubaneswar zatrzymałyśmy się u bogacza: miał on panią do sprzątania, kucharkę oraz szofera. Miał też jaszczurki wspinające się po ścianach i suficie oraz 10 cm karaluchy.
Od kucharki nauczyłyśmy się jak przygotować niektóre potrawy Indyjskie, a od naszego gospodarza dowiedziałyśmy się wiele interesujących rzeczy: o ślubach, pogrzebach i życiu w Indiach.

W Bhubaneswar znajduje się ogromna ilość świątyń. Nam udało się zobaczyć: MUKTESWAR TEMPLE, PARSURAMESWAR TEMPLE, VAITAL DEULA, LINGARAJ TEMPLE

To Bhubaneswar, capital of Orissa we went by train.
The trip took 20 hours.
There is place to sleep, there are beds, sometimes dirty so it is good to have something to clean and cover them.
Hungry you will not be either. You can order food inside in a train or buy on train station, where train stops time to time.
Local people usually were buying rice with something, served on aluminium plate. After finishing food they were puting those plates under the sit. The waiter would come, collect aluminium plates and throw them away through the window.
In Bhubaneswar we stayed in a rich man house. He had a cleaning lady, cook and a driver. He also had lizards climbing on walls and 10 cm big cockroaches.
From cooking lady we have learned how to make some traditional Indian food and from your host interesting facts about life in India.

In Bhubaneswar is plenty od temples. Yo can see for example :MUKTESWAR TEMPLE, PARSURAMESWAR TEMPLE, VAITAL DEULA, LINGARAJ TEMPLE

Bhubaneshwar1

Bhubaneshwar2

Bhubaneshwar3

Bhubaneshwar4

Bhubaneshwar5

Bhubaneshwar6

Bhubaneshwar7

Bhubaneshwar8

Bhubaneshwar9

Bhubaneshwar10

Bhubaneshwar11

Bhubaneshwar12

Bhubaneshwar13

Bhubaneshwar14

Bhubaneshwar15

Bhubaneshwar16

Bhubaneshwar17

Bhubaneshwar18

Indie / India – Chennai – Madras

Zanim zaczęłam pisać na blogu o podróżach, miałach ich już trochę za sobą.
Potem pojawiły się kolejne wyjazdy, o których starałam się umieszczać wpisy na bieżąco.
Te zaległe zaczęły się odsuwać w czasie.
Teraz jednak korzystając z faktu, że o wszystkich ostatnich podróżach już napisałam, chciałam się cofnąć w czasie i kontynuować wpisy o mojej 3 miesięcznej podróży po Indiach i Nepalu w 2009 roku.

Tak dla przypomnienia jak to się wszystko zaczęło o tutaj : \kanoklik.wordpress.com/indie-india-mumbai

Przez kolejne dni pojawi się kilka wpisów o Indiach.
Dalsze w kolejności na trasie było Chennai. Poprzednie wpisy znajdziecie w linku poniżej
kanoklik.wordpress.com/category/podroze-travels/azja/indie-india

Before I started writing this blog I have done few trips already.
I have never wrote about them and I haven’t shown any photos yet.
So, next few post will be about my trip from 2009, when I went to India and Nepal for 3 months

Previous posts from India that I wrote about you can see in a link below. Sorry but everything is in polish, but there a lot of nice photos. From now on I promise to write in english
kanoklik.wordpress.com/category/podroze-travels/azja/indie-india

Chennai, znane również jako Madras, to szóste co do wielkości miasto w Indiach. Znajduje się nad największą zatoką Świata: Zatoką Bengalską, w południowo – wschodniej części kraju.
Do najbardziej znanych świątyń należą: Kapaleeshwarar, Parthasarathy oraz Vadapalani.
Pięknie zdobione, kolorowe, bogate w detale.
Na zwiedzanie wystarczył jeden dzień.
Następnego dnia był już Bhubaneswar. Ale o tym już następnym razem.

Chennai, also known as Madras is 6th largest city in India. Placed on bigest bay in the world; bay of Bengal, on south- east part of India.
The most popular temples are : Kapaleeshwarar, Parthasarathy and Vadapalani. They are beautiful, colorful and reach of details.

Chennai  1

Chennai  2

Chennai  4

Chennai  5

Chennai  6

Chennai  7

Chennai  8

Chennai  9

Chennai  10

Chennai  11

Chennai  12

Chennai  13

Chennai  14

Chennai  15

Chennai  16

Chennai  17

Chennai  18

Chennai  19

Chennai  20

Chennai 3

Indie / India – Mysore

Mysore, marzec, 2009

Kolejnym miejscem, jakie odwiedziłam podczas podróży po Indiach było Mysore; trzecie co do wielkości miasto stanu Karnataka. Miasto nie zachwyciło mnie specjalnie. Nie mniej jednak jest tam jedno fantastyczne miejsce, które koniecznie należy zobaczyć. Pałac, jaki się tam znajduje, nie ma sobie równych. Ulokowany w centralnej części miasta z zewnątrz nie robi wielkiego wrażenia i ciężko się spodziewać tego, co można ujrzeć wewnątrz. Każdy niemal najmniejszy zakamarek jest dopieszczony drewnem i złotem. Wszystkie ornamenty są doskonale skomponowane, pięknie zdobione. Dominującą rolę odrywa jednak motyw pawia. Witraże, a przede wszystkim przepięknie ozdobiony sufit w jednej z komnat zapierają dech w piersiach. Dosłownie.

mysore1
mysore2
mysore3
mysore4
mysore5
mysore6

Musicie uwierzyć mi na słowo. Niestety nie mogę Wam pokazać jak jest w środku, gdyż w pałacu jest całkowity zakaz robienia zdjęć. Zanim przekroczy się próg pałacu, po pierwsze należy w specjalnym punkcie złożyć swoje buty, a w kolejnym aparat fotograficzny, telefon komórkowy należy wyłączyć.
Bo dokonaniu tych czynności, a następnie po przejściu przez specjalną bramkę, pałac stoi przed nami otworem.

mysore7
mysore8

W mieście znajduje się również kino. Razem z koleżanką postanowiłyśmy zafundować sobie atrakcje w postaci filmu rodem z Bolywood. Wybrałyśmy się na film o tytule „nie mąż” Bilet można kupić w trzech różnych kategoriach, bliżej ekranu, dalej, a także miejscówkę na balkonie. Sala była niemal pusta, co parę metrów
siedzieli mężczyźni no i my, jedyne kobiety podczas tego seansu. Jak na Bollywood przystało, 80% filmu to śpiewy i taniec, reszta to dialog, który był mieszanką hinduskiego z angielskim.

mysore9
mysore10
mysore11
mysore12

——————————————————————————————————————————–

Zostawiam Was z tym wpisem i znikam na kolejne kilkanaście dni.
Czas na realizację kolejnych marzeń.

Wiedeń – Bratysława – Londyn – Bristol – ISLANDIA – Bristol – Londyn – Cambridge – Londyn – Bratysława – Wiedeń ……………………..

world-map-watercolors-michael-tompsett
World Map Watercolors by Michael Tompsett

Indie / India – Bangalore

Bangalore jest trzecim co do wielkości miastem Indii. Ze względu na znajdujące się tu liczne oddziały zagranicznych: elektronicznych i
informatycznych firm jest ono zwane indyjską doliną krzemową.
W moim odczuciu, nie jest to zbyt atrakcyjne miasto, warto jednak zobaczyć Cubbon Park i Vidhana Soudha, czyli siedzibę władz ustawodawczych stanu Karnataka, którego to Bangalore jest stolicą.

Bangalore1
Bangalore2
Bangalore3
Bangalore4

W miastach Indii bardzo popularnym środkiem lokomocji są riksze. Wszędzie raczej starałam się chodzić na nogach jednak w Bangalore skorzystałam z tej formy przemieszczania się i to za darmo.
Okazuje się bowiem, że rikszarze zabierają bardzo chętnie turystów bez żadnej zapłaty, jeśli zgodzą się odwiedzić kilka sklepów z pamiątkami po drodze.
Układ polega na tym, że rikszarz przywożąc potencjalnych klientów do sklepików z ozdobami, materiałami itp. otrzymuje od właściciela prowizję.
Gromadzi tzw. punkty, które po jakimś czasie może wymienić na towar. Gdy taki turysta dodatkowo coś zakupi, rikszarz dostaje prezent od właściciela danego sklepu. Układ zatem korzystny jest dla obydwu stron. Ponadto rikszarz wie gdzie, co i jak, więc może zapewnić dodatkowe atrakcje, takie jak hinduski ślub.

Pewien uprzejmy pan rikszarz wiedząc, że dla nas to nie lada gratka
zawiózł nas na przyjęcie weselne, a w zasadzie jego koniec. Nie mniej jednak miałam okazję zobaczyć, salę weselną, gości oraz tony jedzenia uprzątane z podłogi no i co najważniejsze płaczącą pannę młodą.

Bangalore5
Bangalore6

Nie wiem, czy płacząca panna młoda chciałaby abym jej zdjęcie umieściła na moim blogu, więc uszanuję jej prywatność i zdjęcia Wam nie pokażę.
Zapewniam Was jednak, że panna młoda była piękna i na swoim weselu wyglądała cudownie.

W Bangalore po raz kolejny skorzystałam z CouchSurfingu i miałam okazję poznać bardzo miłe małżestwo i spać w ich bardzo przytulnym mieszkaniu.
Po kilku nocach spędzonych w pociągu, fajnie jest sie wyspać w ciepłym, czystym łóżeczku.
Na zdjęciu poniżej: ja w ich salonie.

Bangalore7
Bangalore8

Indie / India – Hampi

marzec, 2009

Hampi znajduje się w miejscu dawnej stolicy hinduskiego państwa Widżajanagar. W 1656 r. zostało ono zniszczone przez muzułmańskie wojska; dziś możemy oglądać jedynie zachowane ruiny.
Miasteczko podzielone jest na dwie części rzeką Tungabhadra. Z jednej strony na drugą, można przepłynąć lokalną łódeczką, która kursuje, wtedy kiedy jest pełna. Hampi jest typowym miejscem, w którym w zasadzie nie ma reguł. Na wszystko kiedyś przychodzi czas.

Hampi1
Hampi2
Hampi3
Hampi4

Pozostałości świątyń ciągną się na przestrzeni około 20 km. Znajdują się one wśród lasów bananowców, z których nie omieszkałam poczęstować się przepysznymi bananami. Cały kompleks należy do światowego dziedzictwa UNESCO. Na zwiedzanie najlepiej wybrać się na rowerze, można pożyczyć je w kilku miejscach i to za jedyne 8 rupii za godzinę. Oczywiście nikt nie sprawdza dokładnie na ile rowery zostały wypożyczone. Rowery są stare i lekko zdezelowane ale taka wycieczka rowerowa to świetna sprawa, polecam.

Hampi5
Hampi6
Hampi7
Hampi8
Hampi9
Hampi10

Przebywając w tym miasteczku; odnosi się wrażenie, że czas się tu zatrzymał. Nikt się nie śpieszy, panuje atmosfera totalnego relaksu. Hosteliki (czyli wygospodarowana część domu mieszkańców Hampi) oferują bardzo spartańskie warunki, prysznic zwykle jest budką drewnianą z rurką przymocowaną do sufitu.
Można też znaleźć klimatycznie knajpki, w których siedzi się na dywanach rozciągniętych na podłodze. Hampi słynie także z przerozmaitych małych sklepików i straganów z przepięknymi bransoletkami czy nietypowymi ubraniami. Jest to idealne miejsce, by odpocząć od typowego zgiełku i rozgardiaszu miast Indii. Przyciąga ono zakręconych, beztroskich turystów, którzy z przyjemnością delektują się pobytem, nie znając ani dnia, ani godziny ich odjazdu.

Hampi11
Hampi12
Hampi13
Hampi14

Hampi to zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc, jakie odwiedziłam podczas podróży po Indiach.

Indie / India – Goa

marzec, 2009

Był Mumbai, Ellora i Ajanta, przyszedł czas na wizytę w kolejnym mieście oraz nowe doświadczenie, czyli zakup biletu kolejowego.

Najlepie zrobić to kilka dni wcześniej przed planowanym wyjazdem. Część biletów jest przeznaczona na najniższą, a część na pierwszą klasę. Oczywiście te drugie są około 3 razy droższe. Dodatkowo na stacji kolejowej osobno znajduje się okienko dla miejscowych, osobno dla turystów. Przed zakupem biletu należy wypełnić formularz, udało się tego dokonać, głównie dzięki naszemu znajomemu poznanemu przez CouchSurfing. Udało się też kupić bilety z puli dla miejscowych, ale tylko z jednym łóżkiem. Czekała nas więc bardzo interesująca podróż.

Na wagonach przed drzwiami znajdują się listy z nazwiskami pasażerów oraz numerami ich miejsc. Nie koniecznie zawsze nazwisko na liście przynależy
do tego samego numeru co na bilecie, więc czasem powstaje z tego powodu zamieszanie. Poza pasażerami z biletami istnieje grupa pasażerów jadących na tak zwaną „gapę”. Śpią oni zwykle w przejściu, przy drzwiach do toalety, po prostu gdzie się da. Normalnym widokiem jest zapinanie
bagaży sporym łańcuchem. Takie łańcuchy można nabyć w pociągu.

Goa1

Goa w czasach kolonizacji należało do Portugalii. Znajduje się w najmniejszym ze stanów Indii i szczyci się najpiekniejszymi plażami spośród wszystkich w Indiach. Było mi dane skosztować owoców morza na
jednej z nich. Wieczorem w blasku ksieżyca skąpanego w falach oceanu indyjskiego wszystko smakowało niesamowicie.

Goa5
Goa6
Goa7
Goa8
Goa9
Goa10
Goa11

Goa posiada odmienną architekturę od pozostałych indyjskich miast. Małe urocze, ciekawe budynki, nadają interesującego charakteru całemu miastu. Większość z nich niestety jest zniszczonych, ale wciąż można zobaczyć piękne zdobienia i ornamenty.

Goa2
Goa3
Goa4
Goa12
Goa13