Greece / Grecja – Kreta (Rethymno i okolice)

Souda

Kolejnym miastem w którym się zatrzymałam podczas 3 tygodniowego pobytu na Krecie, było Rethymno. Na miejscu dołączyli do nas znajomi, koleżanka zapewniła dach nad głową i zaczęło się wspólne zwiedzanie miasta i okolicy.
Rethymno nie jest zbyt duże ale ma wiele do zaoferowania. Z takich turytycznych i najbardziej znanych obiektów poleciłabym zobaczyć: port i fortecę. Jak dla mnie i dla wielu z was zapewne największą atrakcją jest włóczenie się po przypadkowych uliczkach. W starej części miasta znajduje się około 75 domów. Większość z nich została odrestaurowana, drewniane elewacje odnowione, ganeczki zachowane w weneckim stylu. Spacerując po wąskich, krętych uliczkach można fajnie spędzić czas, a także schronić się przed prażącym słońcem.

Rethymno1
Rethymno2
Rethymno3
Rethymno4
Rethymno5
Rethymno6
Rethymno7

Dziewczynka pozuje z cykadą.

Rethymno8
Rethymno9
Rethymno10

Jeśli zgłodniejecie i zapragniecie zjeść coś smacznego i typowego z Krety polecam Wam restauracje Avli Raki Baraki.
www.avli.gr
Greckie jedzenie uwielbiam, z greckiej gościnności doświadczyłam wiele razy ale to miejsce przebiło wszystko.
Mieszkańcy Krety są znani ze swojej szczodrości. Przy każdej wizycie w restauracji, tawernie otrzymuje się zawsze coś gratisowo. Zwykle są to owoce lub słodkości na deser.
Na Krecie takim podstawowym, darmowym produktem jest lokalny alkohol raki, zwany też tsikoudia (τσικουδιά).
W Avli Raki Baraki nie tylko jedzenie było bardzo smaczne i przepieknie podane ale na deser otrzymywaliśmy za darmo; owoce, słodkości i do tego raki w podwójnej ilości. Z Avli Raki Baraki dostałam ich karte menu. W podsumowaniu napiszę więcej czego warto spróbować będąc na Krecie.

Rethymno to też dobre miejsce wypadowe na południe nad Morze Libijskie oraz do pewnego miejsca gdzie mieszkają krokodyle.

Tak krokodyle, sztuk dwie. Wiedzieliście, że mieszkają one na Krecie. W sumie nikt nie wie do końca jak sie tam znalazły. Prawdopodobnie ktoś je przywiózł z Afryki, potem się nimi znudził i porzucił. Krokodyle dla ich oraz ludzi bezpieczeństwa zostały przeniesione w głąb wyspy nad jezioro w Voleones, gdzie żyją sobie na wolności.

Z Rethymno na południe prowadzi tylko jedna droga.

Trasa jest piękna ale z pewnością nie dla tych co mają problemy lokomocyjne.
Droga jest kręta, pnie się w góre i w dół. Przebiega przez malowniczy Kanion Kourtaliotiko.

Kourtaliotiko Gorge1
Kourtaliotiko Gorge2
Kourtaliotiko Gorge3

Droga jest dobrze utrzymana do pewnego momentu. Wszystko w zależności na którą plażę postanowimy się wybrać. Wiele dróg prowadzi przez wysokie góry. Wiele jest wąskich i bardzo krętych. Dodatkową atrakcją i wyzwaniem jest przejazd przez napotykane po drodze wioski. Droga jest miejscami bardzo wąska, szerokości jednego samochodu. Jeśli więc napotka się na swojej drodze na nadjeżdzający z przeciwka samochód czasem trzeba się nieźle nagimnastykować żeby się jakoś przecisnąć nie urywając przy okazji połowy pojazdu.

Co zobaczyć na południu, nad morzem Libijskim:

Agia Galini – to miejscowość otoczona z trzech stron górami, pięknym portem i całkiem przyjemna plażą. To podobno z tego miasteczka Dedal i Ikar wystartowali w podróż, która jak wiemy dla Ikara skończyła się tragicznie. O wydarzeniu przypomina pomnik umiejscowiony na zboczu góry. W Agia Galini znajduje się również kemping.

Ag Galini1
Ag Galini2
Ag GAlini3
Ag Galini4

Jadąc jeszcze bardzej na południe docieramy do plaży Matala. To bardzo znane hipisowkie miejsce. Turystyczne, ale warto wybrać się choć na chwilę.

Matala1
Matala2
Matala3

Po drodze do Matala trafiamy do Fajstos, starożytnego miasta.

Fajstos1
Fajstos2

Największe wrażenie zrobiła na mnie trasa prowadząca do plaży Kali Limenes. Droga jest bardzo kręta, wąska i bez żadnych zabezpieczeń. Pnie się bardzo wysoko, by potem stopniowo zejść w dół na drugą stronę góry. Po drodze mija się wioski, które wyglądają na niemal opuszczone. Jeśli nie ma się ochoty na plażowanie, moim zdaniem warto się wybrać w tą drogę choćby dla fantastycznych widoków.

Kali Limenes1
Kali Limenes2
Kali Limenes3
Kali Limenes4
Kalim Limenes5

Kolejne miejsce jakie udało mi sie zobaczyć to plaża Preveli. Aby się do niej dostać należy pokonać ponad 350 kamiennych schodów. Niby nic, ale przy niemal 40°C to spore wyzwanie. Po dotarciu do celu czeka piękna plaża, morze, wpływająca do niego lodowata rzeka, a do tego najprawdziwszy las palmowy. Były krokodyle, są też palmy. Kreta to już prawie Afryka.

Preveli1
Preveli2
Preveli3
Preveli4

W niedalekiej odległości od Preveli znajdują się dwie widowiskowe plaże: Agios Pavlos i Triopetra.

Agios Pavlos1
Agios Pavlos2
Triopetra

Południe Krety jest zdecydowanie mniej turystyczne niż północne. Dzięki temu można wciąż trafić na zwykłe, tradycyjne wioski, w której czas płynie jakoś tak inaczej. Staruszkowie siedzą na ławeczkach, nic się nie dzieje, spokój i cisza. Fajnie jest w takim miejscu zatrzymać się choć na chwilę. W niektórych wioskach znajdują się lokalne knajpki, w których można całkiem smacznie zjeść. Kumpel z Krety polecił wioskę Siva, która znajduje sie w niedalekiej odległości od Matala. Z takich miejsc nie chce się ruszać, miejsce fajne, jedzenie pyszne, a do tego oczywiście nie zabrakło miejscowej gościnności i raki znów zagościło na stole.

Sivas2
Sivas1

Advertisements

6 thoughts on “Greece / Grecja – Kreta (Rethymno i okolice)

  1. Wspaniała wycieczka, dziękuję.
    Trzy razy złapałam się na własnej głupocie przy czytaniu/oglądaniu:
    – znam takie greckie danie „Czara Rethymno”, a jednak w swej ignorancji nie słyszałam o takiej miejscowości;
    – gdy przeczytałam, że stare domy są odnowione, to pomyślałam: Kogo jak kogo, ale żeby Ciebie zachwycały odnowione domy. Zdjęcia mówią same za siebie. Swoją drogą chyba jestem jakaś pie…ęta, że rozpadające się domostwa z odrapanymi fasadami, niedomykającymi się drzwiami i dawno odpadłym balkonem wywołuję u mnie uczucie spokoju i błogości;
    – a trzeci odruch głupoty, to próba odczytania greckiego napisu na tabliczce, odszyfrowałam Daidalosa i Ikarosa, poczułam się król, a potem zauważyłam napis poniżej po angielsku…
    To była bardzo pouczająca wycieczka!

    • Odnowione stare domy, to w moim rozumieniu taki co się jeszcze nie zdążyły totalnie rozpaść i jakoś się w miarę trzymają. Co do stanu błogości na widok ledwo stojących domów to mamy podobnie, więc co do bycia pie….. jest nas dwie 🙂
      ps. Uwielbiam Twoje komentarze, jesteś najlepsza 🙂

    • Następnym razem musimy się wybrać razem 🙂 W sumie jak jeżdziliśmy samochodem po tych wszystkich zakrętach to myślałam o Tobie. Ja się pociłam na samą mysl, że miałabym tam prowadzić ale wiem, że Ty byś miała tam radochę jako kierowca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s