Islandia / Iceland – Zachód / West

Islandia już od jakiegoś czasu była na liście miejsc, które chciałam odwiedzić. Raz już prawie tam pojechałam, ale pająk, który ugryzł mnie w nogę, popsuł moje plany. Zamiast biletu na Islandię musiałam zakupić antybiotyk i poczekać, aż noga powróci do normalnych rozmiarów.

W sumie dobrze się stało, bo tym razem udało się polecieć na Islandię w jeszcze fajniejszej cenie. Do tego lot był z Bristolu, a tam jeszcze nie byłam, więc przy okazji mogłam zwiedzić kolejne ciekawe miejsce.

Na Islandii spędziłam dwa tygodnie. Tych kilkanaście niesamowitych dni na magicznej wyspie nie da się ująć w jednym wpisie. Relację z wyprawy podzielę więc na kilka mniejszych.

Iceland 25
Iceland 26

Zacznę od Islandii zachodniej.

Po dotarciu do Keflaviku, ja, Żaneta oraz Sylwia wynajęłyśmy samochód. Następnego dnia miał dołączyć do nas nowy, poznany przez internet znajomy z Kirgistanu.
Czekając na niego postanowiłyśmy zwiedzić półwysep Reykjanes.
Półwysep nie jest duży, więc spokojnie można go zwiedzić w jeden dzień.

Keflavík International Airport to Keflavík International Airport - Google Maps-1

Co zobaczyć:

Jadąc droga nr 44, a następnie nr 425, około 24 km od lotniska Keflavik, w Sandvik znajduje się most pomiędzy dwoma kontynentami: Europejskim oraz Amerykańskim.
Podobno obydwa kontynenty się stopniowo od siebie oddalają. Ciekawe miejsce, warte zobaczenia.

Iceland 1 Sandvik
Iceland 2 Sandvik

Kolejny punkt programu to znaleziona przez przypadek latarnia morska Valahnukur. W 1878 roku została tam wybudowana pierwsza latarnia na Islandii. Jednak w 1907 roku, po trzęsieniu ziemi musiano ja rozebrać.
Latarnia jest ulokowana tuż przy klifie. Fantastyczne miejsce ze świetnym widokiem.

Iceland 3 Valahnukur
Iceland 4 Valahnukur
Iceland 5 Valahnukur

Dalej podążając drogą numer 425 dojeżdżamy do największego pola geotermalnego Gunnuhver.

Iceland 6 Gunnuhver
Iceland 7 Gunnuhver
Iceland 8 Gunnuhver
Iceland 9 Gunnuhver

Około 5 km od Gunnuhver znajduje się najbardziej znane, turystyczne miejsce, czyli Blue Lagoon. Ja z kąpieli nie skorzystałam, w planie było inne miejsce, dzika Blue Lagoon na północy Islandii. Nie mniej jednak wybrać się tam warto. Magiczna błękitna woda robi ogromne wrażenie. Jeśli chce się skorzystać z kąpieli trzeba zapłacić około 54 euro, oglądanie jest za darmo.

Iceland 10 czyli Blue Lagoon
Iceland 11 czyli Blue Lagoon
Iceland 12 czyli Blue Lagoon

Kolejny punkt programu to okolice Krisuvik, gdzie znajdują się pola geotermalne.

Iceland 13 Krisuvik
Iceland 14 Krisuvik
Iceland 15 Krisuvik

Dalej jadąc drogą nr 43 przejeżdżamy koło jeziora Kleifarvatn, następnie
podążając droga 42 wracamy do Keflaviku.

Iceland 16 Kleifarvatn
Iceland 17 Kleifarvatn
Iceland 18 Kleifarvatn
Iceland 19 Kleifarvatn

Następnego dnia, po odebraniu kolegi z lotniska wyruszyliśmy na trasę nr 1. Jedyną drogę, którą można objechać całą Islandię dookoła.

Iceland 20

Jadąc z Reykjavik, tuż przed fiordem Hvalfjordur, można wybrać dwie drogi: jedna prowadzi przez tunel ( opłata to 1000 ISK, czyli około 26 zł) lub skręcić na trasę nr 47 i objechać fiord.

Ja polecam drugą opcję, bo dzięki niej można trafić na wodospad Glymur. Wodospad ten znajduje się pomiędzy fiordem Hvalfjordur, a jeziorem Hvalvatn.
Sam wodospad nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Widziałam wile wodospadów, więc ten nie był nadzwyczajny, jednak droga, która do niego prowadzi, jest warta przejścia.
Początkowo idzie się przez delikatne usłane kwiatami łąki, po czym dociera się do skał. Po pokonaniu ich czeka niespodzianka w postaci rwącej rzeki, która trzeba się przeprawić na drugą stronę. W połowie rzeki znajduje się drewniana belka z zawieszonym tuż obok sznurem. Aby tam dotrzeć, należy ściągnąć buty, przejść przez lodowatą wodę i balansując na belce pokonać drugą część drogi przez rzekę. Muszę przyznać, że było to fajne doświadczenie. Po pokonaniu rzeki czeka nas tylko około 20 minutowa wspinaczka w górę. A tam już widać wodospad Glymur. Przez to, że jest on trochę schowany i dotarcie do niego to wyzwanie jest on nie tak bardzo turystyczny, jak kilka pozostałych wodospadów, o których napiszę już wkrótce.

Iceland 21 wodospad Glymur
Iceland 22 wodospad Glymur
Iceland 23 wodospad Glymur
Iceland 24 wodospad Glymur

To tyle z zachodniej Islandii.
Byłam jeszcze na półwyspie Snæfellsnes, ale na niego muszę przeznaczyć osobny wpis.
Mam nadzieje, że te parę informacji komuś się kiedyś przyda. Następnym razem zabiorę Was na północ Islandii, to chyba moja ulubiona część tej niezwykłej wyspy.

Iceland 27
Iceland 28

Reklamy

26 thoughts on “Islandia / Iceland – Zachód / West

  1. kiedy byłam dzieckiem trafiłam na książkę o Islandii i się zakochałam w tym miejscu…przepiękne zdjęcia, które przypomniały mi o ty dlaczego Islandia tak bardzo podobała mi się w dzieciństwie. dobrze, że wróciłaś cała i zdrowa z relacją z wyjazdu, czekam na następne części.

  2. Och, ech, ach, ja pierdziu jak tam pięknie! Niesamowicie! A można liczyć na jakieś takie zestawienie cenowe – bo najtaniej to tam nie jest, więc ile wynajęcie auta, spanie, jedzenie, wstępy itp? Mniej więcej naturalnie 🙂

  3. Kasia szybka bestia z Ciebie 😉 Ja jakoś do tej pory nie mogę się zabrać, no i to choróbsko odebrało mi trochę siły 😉 piękne zdjęcia, naprawdę 😉 czekam na kolejne!

  4. przepiękne ujecia .. ten konik z #2 aż mnie wzruszył Kasia .. no ale fajna przygoda z tym przechodzeniem przez rzekę .. podziwiam Was dziewczyny i czerpię z Was inspirację .. musze coś wybrać bo całej Islandii nie dam rady przejść w roządnym czasie .. będę czytał z zapartym tchem Twoich wrażeń by zdecydować coś na per pedes :^))
    pozdrawiam bardzo ciepło :^)

  5. Wow 🙂 Minęły niecałe 2 miesiące odkąd tam byłam, a klif przy latarni morskiej Valahnukur wygląda zupełnie inaczej. No i ten łubin 🙂
    Tylko Gunnuhver się nie zmienia 😉 Chodziłyście między tymi bulkającymi błotnymi gejzerami? A widziałyście mech, co wygląda jak mózg? ;)))

  6. Kiedy obejrzałam teledysk Bjork JOGA, wiedziałam, że MUSZĘ tam pojechać! Trzy tygodnie na magicznej Islandii to wspomnienie mocy i pewność, że najbardziej nierealne marzenia, jeśli płyną z głębi serca, spełnimy 🙂
    Mam słabość do wysp, drugą cząstkę serca zostawiłam w Nowej Zelandii, cząsteczkę na Wyspach Owczych i Hebrydach Zewnętrznych w Szkocji 🙂
    To przestrzeń i wiatr oraz kolory, których nie zapomnę nigdy 🙂
    Przepiękna fotorelacja!

    • Bardzo dziękuję za tak miłę słowa. ja chyba też mam słabość do wysp. Najpierw Irlandia skradła moje serce, teraz Islandia 🙂 Jedną i drugą udało mi się zwiedzić w miarę dokładnie. Nowa Zelandia bardzo mi się marzy, a tymczasem co roku poznaję kolejne niesamowite wyspy greckie.

      • a wszystko zaczęło się ponad dziesięć lat temu od Irlandii właśnie 🙂 ❤
        Moim marzeniem jest najmniejsza wyspa kanaryjska- El Hierro 🙂
        Niech nam się spełniają 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s