Hiszpania – stopem z Krakowa do Madrytu

Pierwszego stopa zatrzymałam po 5 min, potraktowałam to jako dobry znak.

W 2007 roku wraz z moim już byłym chłopakiem postanowiliśmy wybrać się autostopem z Krakowa do Portugalii.
Po drodze zmieniliśmy plan, stwierdzając, że celem naszej wyprawy będzie Hiszpania.

Dla mnie podróżowanie to nie tylko zwiedzanie miejsca docelowego to również, w dużym stopniu cały proces z dostaniem się w dane miejsce związany.
Myślę, że taka forma podróżowanie pozwala nam poznać innych i siebie z zupełnie innej strony. Gdyby nie podróż autostopem nie poznałabym mnóstwa niesamowitych osób, z częścią z nich mam nadal kontakt. Nie dowiedziałabym się ile mogę wytrzymać, w jak dziwnych pozycjach mogę spać, jak bardzo mogę być brudna, w których miejscach stoją prostytutki, że z boku tira we wnęce znajduje się bardzo funkcjonalna kuchnia, ale też, przede wszystkim jak dobrzy i pomocni mogą być ludzie.

Kierowca, który jeszcze kilka minut temu nie był pewien czy chce Cię podwieźć, teraz pokazuje Ci zdjęcia swojej rodziny, dzieci, opowiada o nich, na postoju dzieli się z Tobą swoim jedzeniem, a kiedy trzeba się rozstać za pomocą CB radia załatwia Ci kolejny transport. Zupełnie obcy ludzie Ci pomagają, doradzają, organizują przejazd, polecają miejsca, z którego łatwiej złapać kolejnego stopa. Mimo upływu lat często wspominam te autostopowe podróże. Czasem zastanawiam się, jak potoczyły się losy tych osób, które przez te kilka godzin wspólnej jazdy dzieliły się ze mną swoimi historiami.

Najważniejsze trzy elementy, które potrzebne są podczas podróżowania autostopem to: czas, zaufanie i wiara w ludzi.
Przejechałam autostopem z Polski do Hiszpanii, całe niemal Bałkany oraz Norwegię; z Oslo aż za koło podbiegunowe. Był też autostop w Nepalu i wierzcie mi lub nie, ale nie spotkała mnie żadna niebezpieczna sytuacja.
Oczywiście zdarzają się i nieprzyjemne historie, takie też słyszałam.
Złych i dobrych ludzi można spotkać wszędzie, w bardzo różnych okolicznościach.

Moja pierwsza podróż autostopem dobrze się zaczęła i bardzo dobrze się skończyła. Okazało się, że nasz ostatni kierowca jedzie do samego centrum miasta. Dzięki niemu, po 3,5 dnia podróżowania autostopem nasz cel został osiągnięty, znaleźliśmy się Hiszpanii, do tego w samym centrum Madrytu.

Madryt1
Madryt2
Madryt3
Madryt4
Madryt5
Madryt6
Madryt7
Madryt8

Ciekawa jestem Waszego zdania na temat podróżowania autostopem.
Autostop tak czy nie ???

Reklamy

8 thoughts on “Hiszpania – stopem z Krakowa do Madrytu

  1. Jestem niemożliwa 😀
    Mam znajomą, która wszedzie podrożuje stopem albo pociagiem, zwiedziła już w ten sposób mnóstwo miejsc, a ile przygód 🙂 Widzę, że Tobie to też nie straszne – Ahoj przygodo!!!!
    🙂

  2. To masz szczęście do stopowania. Ja jechałam autostopem chyba tylko raz, ale długo mi zajęło złapanie go;) Rewelacja, wciąż mnie kusi aby jeszcze spróbować.I jeszcze pozwiedzałaś strony, które kocham.

  3. Jak najbardziej tak 🙂 Ja stopem byłam we Lwowie i podróżowałam po Finlandii. Fajowa przygoda. A Madryt…ech jeszcze do niedawna tam mieszkałam. Otworzyłaś szufladkę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s